- Z kim sąsiaduje Rosja?
- Z kim chce!
***
Putin podczas lustracji pyta szeregowca:
- Czy jesteście szczęśliwi, że służycie w wojsku?
- Tak jest, panie prezydencie.
- A co będziecie robić w cywilu?
- Będę jeszcze bardziej szczęśliwy.
***
Jako że nastały nowe czasy, w armii rosyjskiej postanowiono wprowadzić zmiany na wzór obyczajów panujących w wojsku amerykańskim:
- Teraz będziecie - mówi dowódca - zmieniać codziennie koszule. Tak jak w armii amerykańskiej. A kto z kim to już sobie sami ustalcie.
***
Podczas manifestacji pierwszomajowej kolumna starców niesie transparent z napisem: Dziękujemy towarzyszowi Stalinowi za nasze szczęśliwe dzieciństwo! Podchodzą NKWD-yści.
- Co to ma znaczyć? Gdy byliście dziećmi, towarzysza Stalina jeszcze nie było na świecie!
- I za to właśnie mu dziękujemy.
***
Aleksander Macedoński, Cezar i Napoleon obserwują defiladę na Placu Czerwonym.
- Gdybym miał rosyjskie czołgi - mówi Aleksander - nikt by mnie nie pokonał!
- Gdybym miał rosyjskie samoloty - mówi Cezar - podbiłbym cały świat!
- A gdybym ja miał telewizję Rossija - mówi Napoleon - to do dzisiaj nikt by się nie dowiedział o Waterloo.
***
Rosyjscy psychologowie opublikowali wyniki badań. Zgodnie z nimi, dla dobrego psychicznego samopoczucia należy każdego dnia przytulić 7 osób. Albo dać jednej po mordzie.
***
Jakie jest credo człowieka rosyjskiego?
Lepiej na wszystko patrzeć przez palce niż przez kraty.
***
Wchodzi Murzyn z USA w Moskwie do baru, a że jest w stolicy Rosji po raz pierwszy w życiu nie za bardzo wie co zamówić. Nagle wpada do lokalu tubylec, czyli rasowy, barczysty Rosjanin i z biegu zamawia szklankę spirytusu. Barman otwiera lodówkę, wyjmuje zamrożoną butelkę i nalewa do szklanki. Ten wypija za jednym zamachem, lekko się otrzepuje i spokojnie siada za barem. Murzyna olśniło i krzyczy:
- Dla mnie to samo!!!
Barman wyciąga spirytus z zamrażarki, nalewa, Murzyn wypija za jednym zamachem i nagle zaczyna się skręcać, wymiotować, kaszleć, łzy mu ciekną, w końcu pada głową na blat baru. Rosjanin klepie go po plecach i pytająco stwierdza z wyraźnym współczuciem:
- Co Murzyn, za zimne?
***
Wiecie jaka jest różnica między rosyjskim optymistą, pesymistą i realistą?
Optymista uczy się angielskiego.
Pesymista chińskiego.
Realista siedzi w domu i czyści Kałasznikowa.
***
- Ile lat dostałeś? - pytają się więźniowie łagru nowego współwięźnia.
- 15 lat.
- A za co?
- Za nic.
- Nie kłam, za nic dawali 10.
***
Rozmawiają Putin z Obamą.
Obama: - U mnie to jest demokracja, nie to co u ciebie! U mnie każdy o dowolnej porze może sobie wyjść na ulicę i krzyknąć "PRECZ Z OBAMĄ!"
- Chwileczkę - odpowiada Putin - U mnie też jest demokracja! U mnie też każdy o dowolnej porze może sobie wyjść na ulicę i krzyknąć: "PRECZ Z OBAMĄ!"
***
Kreml. Miedwiediew zarządza wybory.
- Kto jest za tym, aby Władimir Putin po raz trzeci został prezydentem Rosji - proszę podnieść jedną rękę do góry. Kto jest przeciwko - proszę podnieść dwie ręce do góry i ustawić się twarzą do ściany.
***
- Ilu aktualnie mamy w Rosji Żydów? - Putin pyta Miedwiediewa.
- Pięć milionów.
- A jeżeli zezwolimy im wyjechać z kraju to ilu zechce?
- Dziesięć milionów.
***
Władimir Putin przeczytał właśnie bajkę o Śpiącej Królewnie. Zamyślił się i z pewnym wahaniem udał na Plac Czerwony.
- Nie darowałbym sobie, gdybym nie spróbował - wyszeptał przekraczając próg mauzoleum.
***
U Czukczów odbywa się zebranie polityczno-uświadamiające na temat "Amierikanskij imperializm". Przyjechał lektor, wygłosił odpowiednią prelekcję, na zakończenie zebrania zachęca uczestników do zabierania głosu. W końcu jeden Czukcza podnosi rękę.
- No proszę, wypowiedzcie się obywatelu - zachęca lektor.
- Amierikancy to wriednyje imperialisty!
- O, dobrze, bardzo dobrze - ucieszył się lektor - proszę, kontynuujcie!
- Amierikancy wriednyje imperialisty! - powtórzył Czukcza.
- No to już mówiliście, może nieco rozwińcie temat - podpowiada lektor.
Czukcza ze zwieszoną głową myśli, myśli, myśli, aż w końcu wypalił:
- Amierikańcy wriednyje imperialisty, Alasku kupili, Czukotki nie kupili!!!
***
Czukcza łowi ryby nad brzegiem Oceanu Lodowatego. Wynurza się amerykańska łódź podwodna, wyskakuje marynarz:
- Rosjanie byli?
- Nie.
Odpłynęli. Po chwili wynurza się rosyjska łódź podwodna, wyskakuje marynarz:
- Amerykanie byli?
- Tak.
- Gdzie popłynęli?
- Na północny wschód.
- Nie popisujcie się tu, tylko ręką pokażcie!
***
Władze rosyjskie postanowiły wydać Czukczom dowody osobiste.
Do takich dowodów potrzeba naturalnie zdjęć Jedynemu fotografowi na Czukotce szybko się robota znudziła i stwierdziwszy, że i tak wszyscy jednakowo wyglądają, doszedł do wniosku, że wystarczy sfotografować jednego, a wszystkim pozostałym robić odbitki z tego jednego negatywu.
Wszystko szło pięknie do momentu, kiedy jeden z Czukczów zgłosił reklamację:
- To nie moje zdjęcie!
- No jakże nie twoje? Twoje! Twoja morda!
- Morda moja, kufajka nie moja!
***
Pierwszy Czukcza w historii opłynął świat dookoła. Po rocznym rejsie urządzono mu wielkie powitanie na Czukotce. Witano go z orkiestrą, okrzyknięto bohaterem narodowym. Dostał też prezenty - telewizor, radio i skrzynkę konserw. Gdy w domu Czukcza włączył telewizor, na pierwszym kanale pokazał się Putin, na drugim też Putin i na wszystkich pozostałych Putin. Czukcza włączył radio, a tam znów - w pierwszym programie Putin, w drugim Putin i we wszystkich pozostałych tak samo. Czukcza wyłączył radio, pomyślał i postanowił, że na wszelki wypadek nie będzie otwierać konserw.
***
Do prezydenta Rosji przyszedł fryzjer. Strzyże go i zagaduje, w każdym zdaniu wymieniając słowo "Ukraina". Putin najpierw próbuje ignorować gadanie, ale wkrótce staje się ono nieznośne. - Panie, jesteś pan z Ukrainy? Masz tam kogoś bliskiego? Coś pana wiąże z Ukrainą? - pyta zdenerwowany.
- Absolutnie nie - grzecznie odpowiada fryzjer.
- To dlaczego w kółko mówisz pan o Ukrainie?
- Bo za każdym razem, gdy wymawiam słowo "Ukraina" włosy stają panu dęba, a to bardzo ułatwia strzyżenie.
***
Przychodzi nowobogacki Rosjanin do dentysty. Stomatolog ogląda i widzi same złote zęby, diamentowe koronki, w końcu nie wytrzymał:
- Właściwie nie wiem, co mam panu tu zrobić?
- Chciałbym alarm założyć.
***
Rosyjska dyskoteka, siedzi panienka pod ścianą. Podchodzi przystojny chłopak i pyta:
- Diewuszka można Was?
- Można, tolko rańsze niemnożko potancujem
***
Jaka jest różnica między demokracją a demokracją w Rosji?
Mniej więcej taka, jak między krzesłem a krzesłem elektrycznym!
***
Co to jest radziecka wolność słowa?
Uświadomiona potrzeba milczenia!
***
Arabscy terroryści uprowadzili mały samolot, w którym lecieli Amerykanin i Rosjanin. Przywódca terrorystów o imieniu Abdul pyta Amerykanina:
- Jakie jest twoje ostatnie życzenie?
- Chciałbym zjeść hot-doga i napić się Coca-coli.
Amerykanin dostał to, co chciał.
- A jakie jest twoje życzenie? - Abdul pyta Rosjanina.
- Kopnij mnie w d. z całej siły.
Abdul kopnął Rosjanina, ten błyskawicznie uwolnił ręce z więzów, wyciągnął z kieszeni pepeszę i jedną serią zabił wszystkich terrorystów.
Zdziwiony Amerykanin pyta:
- Dlaczego nie zrobiłeś tego wcześniej?
- Ruskie nie agriesory!
***
W jednym z moskiewskich przedszkoli pani pyta dzieci:
- W jakim kraju dzieci mają najładniejsze zabawki?
- W Rosji! - odpowiadają chórem dzieci.
- A w jakim kraju dzieci mają najładniejsze ubranka?
- W Rosji! - znów odpowiadają dzieci.
- A w jakim kraju żyją najbardziej szczęśliwi ludzie?
- W Rosji! - jeszcze raz odpowiadają dzieci.
Nagle nauczycielka zauważa, że jedno z dzieci stoi w kącie i płacze.
- Sasza, dlaczego ty płaczesz?
- Bo ja tak bardzo chciałbym mieszkać w tej Rosji.