Wypraszam sobie kolejne przeprosiny za mnie, za moja rodzinę, za mój naród i za moją ojczyznę. Prezydent, wzorem jednego ze swoich poprzedników, znowu przeprosił naród żydowski za zbrodnię w Jedwabnem. Kilka miesięcy temu w czasie dyskusji na temat książki Jana Tomasza Grossa pisałem jako potomek człowieka, który przez kilka lat pomagał Żydom z warszawskiego getta, że wstyd mi za wielu Polaków, którzy w atmosferze makabry stworzonej na naszych ziemiach przez nazistowskich oprawców zachowywali się jak hieny. W imię szacunku dla ofiary złożonej przez setki tysięcy rodaków musimy podkreślić, że między drapieżnikami mordujacymi swoje ofiary a padlinożercami objadajacymi niedojedzone przez mordrców resztki jest zasadnicza różnica. Choc pośród nas są potomkowie kanalii z Jedwabnego i innych ponurych miejsc, to jednak więcej jest tych, którzy ponieśli bohaterską śmierć w imię obrony ofiar. Polacy jako naród i Polska jako państwo nie są w żadnym stopniu odpowiedzialni za tragedię Żydów z Jedwabnego. Polscy prezydenci nie powinni więc przepraszać. Polska nie była twórca, animatorem czy nawet współwykonawca Holokaustu. rzyznaję, że jestem w stanie zrozumieć przeprosiny prezydenta za hańbę marcowej czystki, ponieważ państwo polskie było wówczas twórcą i głównym realizatorem antysemickiego procederu. I mimo że nie było to moje państwo, lecz tylko parapaństwowy twór, to w jakimś stopniu mnie to obciąża.

Warto więc powtórzyć, ze ani Polskie Państwo Podziemne, ani Polacy nie są odpowiedzialni za śmierć nieszczęsnych ofiar z Jedwabnego. Bez okupacji sowieckiej, potem niemieckiej i wywołanej nimi demoralizacji nie byłoby zapewne tej tragedii. Wszystkim zwolennikom teorii o jedynej przyczynie - krwawym polskim antysemityźmie - daje pod rozwagę że gdyby mieli słuszność, to w okresie miedzywojennym tysiące jedwabieńskich stodół płonęłoby codziennie jak Rzeczpospolita długa i szeroka. Przeprosiny prezydenta nie tylko obrażają mnie i miliony moich rodaków, nie tylko stanowią potwarz dla ofiar poniesionych przez Polaków, ale przede wszystkim wzmacniają w opinii miedzynarodowej fałszywy obraz naszego narodu jako najbardziej antysemickiego. I dlatego te przeprosiny sobie wypraszam.

ANTONI ŁEPKOWSKI

Gazeta Polska, 20 lipca 2011 r. str. 32

http://www.gazetapolska.pl