o jakże słodko
wabią rozkwitłe wiśnie
kwietniowy wieczór
2008.04.01

***
Nie opuszcza mnie uczucie zmęczenia i apatia, przekładające się na milkliwość i chorobliwą wręcz niechęć do pisania, nawet w sprawach dla mnie bardzo ważnych. [...]

Pozdrawiam serdecznie,
(zapatrzony w kwitnące gałązki) Tadeusz