od kiedy pamiętam miałam napady kaszlu, jak ktoś nie miał to sobie nie wyobrazi, jak ktoś miał chociaż raz zapalenie oskrzeli z kaszlem wywracającym go na drugą stronę to opisywac nie muszę

no ale napady to jedno, a stwierdzenie co to to drugie, ja kaszlałam, starsza u lekarza słyszała, ze nic nie ma, obie zapewne miałysmy urojenia

po 25 latach na wpól uduszona po dwóch wizytach na pomocy doraźnej z oczami prawie wyskakującymi na podłogę i po wycięciu migdałów z katarem określonym jako alergiczny trafiłam do alergologa, który bedac przy okazji pulmonologiem zdziwił się, jak to możliwe, ze przez tyle lat nikt nie rozpoznał astmy

ulzyło mi na kilka lat, leki, badania, spirometrie w większości mi nie wychodziły, chyba, że bardzo dobrze sie czułam, to wychodziły w miare dobre, kaszel zdawał sie być opanowany

cóż z tego, lekarz znikł, jak kamień w wode, wybrałam sie do innego i teraz news - nikt nie podejmie sie leczenia na podstawie historii choroby pięcioletniej, opisów reakcji na leki, wywiadów i moich słów, że przecież sobie nie wymyśliłam czegoś i nie spreparowałam papierów dla przyjemności szprycowania się sterydami, które mimo refundacji i tak mnie trochę kosztuja

od nowa muszę znaleźć pulmonologa, który od nowa stwierdzi co mi jest, bo jak mi uczciwie powiedział alergolog, leki sa tak drogie, ze nikt na podstawie cudzej diagnozy mi ich nie wypisze

w tej chwili zostałam na lodzie, bo olałam temat badań zimą ,kiedy się dobrze czułam, bo znając zycie wykluczyliby mi jedno, a poniewaz zimą zwykle rzadko kaszlę uznaliby mnie za chora z urojenia

los mi sprzyja, własnie usłyszalam, że po długiej zimie ma nastapic eskalacja pylenia, niebezpieczna, skomasowana i byc moze to mi sie przysłuzy do udowodnienia sługusom NFZ, ze nic sobie nie wymyślam

o ile mnie nie powali...

niedawno słyszalam w tv, że komuś nie przyznano leków na nowotwór, bo limity się skonczyły, a sam ich kupić nie może, chociaz chce, bo konstytucja gwarantuje mu bezpłatne leczenie, więc nie moze sam sobie leków nabyć, bo to byloby łamaniem jego praw konstytucyjnie gwarantowanych

i to by było na tyle...